Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

a co ze snami?

Sen zawsze był dla mnie czymś więcej. Spanie mnie uspokajało, pozwalało zebrać myśli, albo je rozproszyć i przestać myśleć. Zawsze twierdziłam, i nadal tak uważam, że spanie może pomóc, jeśli czujesz się smutny albo jesteś skłócony z kimś. Tak jakby to było terapeutyczne przeżycie. Jestem śpiochem, więc lubię duuużo spać i kiedy tylko mogę, śpię ile wlezie. Większość ludzi uważa to za przyjemne i tylko niektórzy, ci zbyt ambitni, uważają to za stratę czasu, że niby "wyśpię się w grobie". Ale nie śpiąc normalnie można sobie zrobić wiele krzywdy, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Tutaj będzie o nim raczej od strony emocjonalnej i uczuciowej, niż od strony naukowej. Teraz, kiedy już ustaliliśmy, że spanie jest istotne i mocno wpływa na ludzi i ich funkcjonowanie, można z łatwością stwierdzić, że dla mnie, jako istoty bardzo wrażliwej, będzie to coś, czemu poświęcam dużo czasu i drugie tyle na przemyślenia o tym. O spaniu i śnieniu (jeżeli jest takie słowo) m...

bez nazwy blog

Pada za oknem, więc no mam innego robić, jak nie pisać. Zima idzie. Przeglądałam sobie z nudów internety, ale nie tak normalnie, że oglądasz "jutuby" albo siedzisz na memach, tylko tak bez sensu. Zaglądałam do moich zakładek, usuwałam zbędne dane na przeglądarce, a wszystko dlatego, że rozmawianie z nowo poznanymi ludźmi jest niezręczne. W końcu wpadłam na mojego starego bloga pod nazwą "adfectus filmowe" (ależ to pretensjonalne) i przeczytałam sobie recenzję, którą tu kiedyś zostawiłam. Pamiętam, że nienawidziłam czytać swoich rzeczy, bo też wydawały mi się okropne i bzdetne od razu, kiedy kończyłam je pisać. Jednak teraz stwierdzam, że nie. Zainspirowana sama sobą i z potrzeby pisania czegokolwiek, jak przyszło na  prawdziwego humana  zamierzam tutaj zostawiać swoje myśli duże i małe. Żeby się tu nie rozpisywać (a mam niestety do tego skłonność), od razu przejdę do swoich bzdurnych przemyśleń. Swoje myśli zawsze lubiłam spisywać, ale nie zawsze regularni...